Karpacz - Bajeczne miasto u stóp Śnieżki

Nareszcie to jest świetny dojazd w Sudety. Kiedyś Karpacz, był dosłownie za górami za lasami i bardzo długo się do niego jechało. Teraz trasa z Warszawy do Karpacza wcale nie wydaje mi się gorsza od Zakopianki, a nawet wolę jeździć tą jedyną normalną polską autobaną z Opola pod Legnicę. Czemu warto jechać w Alpy, skoro w beskidzkich kurortach jest prawie tak samo ? Są jednak pewne różnice. Mamy wiele takich atrakcji, których nie ma i nie będzie w Alpach. W wielu miejscach są dziurawe drogi lub nawet ich brak, a o brudzie nie wspomnę.
Karpacz i jego okolica jest po za konkurencją, bo tam jest wspaniale. Nie jest łatwo dobrze się bawić w swoim małym miasteczku. Wszyscy się znają i obgadują. Ja wolę jechać z kumplami do jakiegoś fajnego miejsca, najlepiej w góry. Karpacz zawsze był świetnym miejscem na różne imprezy. Dyskoteka, a potem nocne Polaków spacery do białego rana. Nie były by one możliwe w moim śmiesznym miasteczku. Wcześniejsze wyjazdy w góry, to były wielkie wyprawy. Trzeba było skomunikować kilka połączeń, a potem punktualnie wrócić z sudeckich szlaków na dworzec kolejowy. Tłok jaki panował w pociągach był nie do opisania. Czasem nawet nie było szansy, aby wcisnać się do autobusu, który tylko na chwilę przystawał w przelotowej miejscowości. Trudno w to uwierzyć ! Jednak mimo tego Karpacz mnie zaczarował.
Zbliżone tematy: